Wiosenne testowanie kosmetyków


    Chyba jak każda kobieta mam swoje ulubione marki i konkretne produkty do pielęgnacji ciała i twarzy. Ale nie ulega wątpliwości, że uwielbiam również testować nowości na rynku. Jestem dość wymagająca co do składników, z których są zrobione kosmetyki ale również trwałość i zapach ma dla mnie ogromne znaczenie .Postanowiłam przedstawić Wam dzisiaj różne produkty, które dostałam do testów. 

     Firmę Bath&Body Works znam jedynie z błyszczyków, które zresztą uwielbiam. Świetnie nawilżają suchą skórę ust, cudownie pachną i dość długo się utrzymują. Tym razem mogłam przetestować balsam Midnight Pomegranate i mgiełkę do ciała Amber Blush. Balsamy mają konsystencję lekkiego kremu, dobrze nawilżają. Atutem jest wspaniały zapach, który dość długo się utrzymuje. Mgiełka jest świetną alternatywą na lato dla perfum. Duża pojemność i ciekawe wybór zapachów.


 THE BODY SHOP chyba wszyscy znają i kochają. Żele i balsamy i masła są świetne i dość wydajne. Tym razem dostałam również koloryzujący puder do włosów. Z racji mojej pracy mogę go przetestować dopiero w okresie wakacyjnym (zapewne to zrobię bo lubię eksperymenty). 


   Naturalne kosmetyki Pat&Rub są rewelacyjne. Wcześniej używałam masła do ciała, kremu do rąk i peeling do ust. Każdy z tych produktów mogę zaliczyć do znakomitych. Teraz dostałam pomarańczowy balsam do ust, który cudownie uzupełnia peeling cukrowy. Wcześniej myślałam, że to zbędny wydatek ale usta rzeczywiście są gładkie po takiej kuracji. Mgiełka różana Pat&Rub do twarzy i ciała jest bardziej odświeżająca i tonizująca niż zapachowa. Idealnie nadaje się na słońce i upały ponieważ składa się tylko z naturalnych składników. Za olejkami do kąpieli specjalnie nie przepadam ale wypróbowałam i fajnie natłuszcza ciało.


   Wakacje zbliżają się wielkimi krokami a to świetny czas by pomyśleć o długich zalotnych rzęsach. W zeszłym roku skusiłam się na zagęszczanie rzęs metodą 1:1. Efekt był niesamowity, przez cały czas ( czy to kąpiel w morzu czy w basenie) mogłam się cieszyć piękną oprawą oka, bez konieczności robienia makijażu. W tym roku planowałam wypróbować odżywkę do rzęs dlatego bardzo ucieszył mnie prezent od polskiej firmy Bodetko Lash. Wszystkie dostępne na rynku odżywki do rzęs bazują na podobnym składzie. Bardzo jestem ciekawa efektów ale trzeba na nie poczekać około 2 miesięcy. Fotorelacja już w czerwcu :)


   Manufaktura Kosmetyczna specjalizuje się w naturalnych surowcach kosmetycznych do użytku indywidualnego. Mój olej kokosowy doskonale nawilża i natłuszcza skrajnie przesuszoną skórę i włosy. Jest znakomity do olejowania włosów, zwłaszcza do moich suchych i łamliwych końcówek. Świetnie się sprawdza nałożony na włosy na całą noc. Natomiast kwas hialuronowy wygładza skórę, redukuje zmarszczki, przywraca elastyczność i intensywnie nawilża. Ponadto, kwas hialuronowy pobudza regenerację tkanek - łagodzi podrażnienia, przyśpiesza cofanie się zmian potrądzikowych (blizn, podrażnień, plam). Roztwór kwasu hialuronowego z Manufaktury Kosmetycznej może być wykorzystywany jako dodatek do kremów, mleczek  (ja osobiście dolewam do mojego toniku do twarzy). 


   LILEY to chyba nowość na rynku polskim. Ten sklep internetowy daje nam możliwość zrobienia sobie własnego ekskluzywnego kremu. Można sobie wybrać bazę kremu odpowiednią dla naszej skóry, następnie dobrać aktywne składniki i na koniec decydujemy o zapachu naszego kremu.


   Firmy Soraya nie muszę nikomu przedstawiać. Z tych wszystkich kosmetyków najbardziej ucieszył mnie peeling orzechowo-morelowy. Jestem nim zachwycona. Dość gęsty z dużą ilością drobinek ścierających. Bardzo lubię mechaniczne peelingi. Moja skóra jest naprawdę odświeżona i gładka po zastosowaniu tego produktu. Muszę jeszcze pochwalić Metamorphose- przeciwzmarszczkowe serum rozświetlające 3w1. Używam to serum głównie w dni wolne od pracy. Nadaje skórze blasku i rzeczywiście rozświetla zmęczoną i szarą po zimie cerę.


Wiosną ważne jest wzmacnianie organizmu od środka. To witaminy i suplementy diety od Biogarden. Muszę pochwalić kremowy błyszczyk firmy Celia Delice. Bardzo fajna konsystencja, piękny kolor i cudowny zapach. Lubię jak kosmetyki ładnie pachną.


Słodkie i pyszne słodycze od CukierLukier przetestowała z powodzeniem moja córka Pola. 



4 komentarze:

  1. peeling orzechowo-morelowy to coś dla mnie :)
    świetne tyle dobroci :))

    Pozdrawiam

    biszkopcik86.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. szczerze go polecam, mała cena, dobry produkt :)

      Usuń
  2. ale wspaniałości

    pozdrawiam,
    Ola z Fashiondoll.pl

    OdpowiedzUsuń
  3. Super kosmetyki :) Jestem ciekawa kilku z nich. O dodaniu kwasu hialuronowego do toniku nie pomyślałam.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję Wszystkim za komentarze.